piątek, 31 lipca 2015

Rozdział 2

Po tym jak Harry odwiózł mnie do domu od razu poszłam spać. Obudziłam się dwie godziny temu, czyli o 13.00. Zdążyłam się już ubrać, uczesać, umyć zęby i zrobić sobie śniadanie. Jadłam właśnie moje naleśniki z czekoladą i owocami, kiedy zadzwonił mój telefon. Szybko wytarłam ręce o ręcznik, który leżał na stole, połknęłam wszystko co miałam w ustach i sięgnęłam po telefon. Nie patrzyłam nawet kto dzwoni, od razu odebrałam.

- Halo? - powiedziałam.

- Mercedes mogę do Ciebie wpaść? - zapytała moja przyjaciółka Stella radośnie.

- Jasne. - odpowiedziałam jej równie wesoło.

- Będę za godzinę, naszykuj jakiś film. Pa. - powiedziała i już otwierałam usta, żeby jej odpowiedzieć, ale rozłączyła się. Westchnęłam.

- Chyba będę musiała ich dorobić. - popatrzyłam na naleśniki.


                                                                   ***


Zrobiłam dodatkowych 10 naleśników i postawiłam je na stoliku w salonie. Mój salon był w zupełności inny od salonu Harry'ego. Był o wiele mniejszy, a ściany miały brzoskwiniowy kolor. Po środku ściany nad kominkiem wisiał telewizor. Na przeciwko tej ściany stała szara kanapa przed, którą stał drewniany stolik. Gdyby był on szklany to po kilku dniach już by się rozpadł. Podeszłam szybko do półki, która wisiała na tej samej ścianie gdzie telewizor. Była to półka z filmami. Wybrałam horror Piątek 13-go. Postawiłam go na stoliku. Zdążyłam jeszcze iść do kuchni, aby zabrać picie oraz dwie szklanki i zanieść je do salonu, kiedy szłam do drzwi uśmiechałam się, ale kiedy je otworzyłam mój uśmiech przygasł.

Przed drzwiami mojego domu stał Harry. Nie spodziewałam się jego tutaj. Popatrzyłam na niego. Zobaczyłam, że ma na sobie czarne rurki i czarną bluzę z kapturem, którego nie miał teraz na głowie. Jego włosy były w nieładzie. W ręce trzymał czerwoną torbę na zakupy.

- Co ty tutaj robisz? - zapytałam chłopaka.

- To dla Ciebie. - powiedział i podał mi torbę, Odebrałam ją do niego i odeszłam na chwilę, aby ją odłożyć w przedpokoju. Podeszłam z powrotem do drzwi, ale nie było tam już Harry'ego. Rozejrzałam się przed domem i zauważyłam odjeżdżający czarny samochód. Patrzyłam aż zniknął za zakrętem i zamknęłam drzwi. Po drodze do salonu wzięłam torbę, którą wręczył mi chłopak, usiadłam na kanapie i wyciągnęłam. Był tak czarna spódniczka z czerwonym paskiem i biała bluzka z krótkim rękawem z nadrukiem ZZ. Pod ubraniami była dwa pudełka mniejsze i większe. Zaczęłam od tego większego. Moje oczy pewnie się powiększy po tym co tam zobaczyłam. Była tam para czarnych szpilek, ślicznych szpilek. W małym był za to złoty naszyjnik z gwiazdką. Był cudowny zresztą jak wszystko co było w tej torbie. Nie wiedziałam tylko po co Harry dał mi te rzeczy. Zaczęłam szukać jakiejś podpowiedzi w torbie. Oglądałam wszystko dokładnie, ale nic nie znalazłam. Kiedy zajrzałam do dużego pudełka i w środku nie zobaczyłam nic już chciałam je zamykać. Jednak na zamknięciu znalazłam przyczepioną karteczkę.

Mercedes,

Przyjadę po Ciebie jutro o 18.00. Załóż te rzeczy, które znalazłaś w tej Torbie. H x

Schowałam rzeczy z powrotem do torby, a samą torbę odniosłam do swojej sypialni tak, aby Stella jej nie zobaczyła. Kiedy schodziłam ze schodów usłyszałam dzwonek do drzwi. Tym razem to musi być ona.  Otworzyłam drzwi, a zaraz po tym zobaczyłam moją przyjaciółkę, która na mnie leciała. Przytuliłam mnie od razu. Nie wiedziałyśmy się kilka dni, ponieważ była odwiedzić rodzinę w innym mieście i nie było jej tutaj.

- Mercedes! - odsunęłam ją do siebie. - Patrz co mam. - powiedziała uśmiechnięta i podała mi kopertę.Stella była blondynką mojego wzrostu. Miała piwne oczy. Była ubrana w niebieski sweter, białe jeansy i czarne trampki.

- Zaraz zobaczę, chodź. - powiedziałam, zamknęłam drzwi i pociągnęłam ja do salonu. Usiadłyśmy na kanapie, a ja otworzyłam kopertkę. - To dla mnie?

- Tak mam swoje w domu. - powiedziała i sięgnęła po naleśnika. W kopercie było wydrukowane nasze zdjęcie (-->) sprzed kilku miesięcy, kiedy jechałyśmy odwiedzić naszego kolegę, który się przeprowadził.

- Dziękuje. - powiedziałam i odłożyłam zdjęcie na stół. Wstałam z kanapy i poszłam włączyć film.

- Jaki wybrałaś? - zapytała Stella.

- "Piątek 13-go".


                                                      *** 

Od 30 minut byłam ubrana w rzeczy, które dostałam od Harry'ego. Włosy rozpuściłam. Siedziałam w salonie i bawiłam się swoim telefonem, kiedy usłyszałam dzwonek do drzwi. Wstałam i wzięłam torbę, do której włożyłam telefon, a wyjęłam klucze. Otworzyłam drzwi.
- Hej. - powiedziałam.
- Cześć. Ubrałaś się. - uśmiechnął się ilustrując mnie wzrokiem.
- Tak. Chciałabym wiedzieć gdzie idziemy. - wyszłam z domu i odwróciłam się, aby zamknąć drzwi na klucz.
-Mój przyjaciel Louis ma urodziny. - powiedział i otworzył mi drzwi do swojego samochodu.
- Idziemy na nie? - chłopak pokiwał głową i zajął miejsce kierowcy. - Więc..Gdzie on mieszka?
- Na obrzeżach. Ale nie daleko. - odpowiedział Harry. Nagle przypomniało mi się coś co powinnam zrobić.
- Dziękuje. - samochód zatrzymał się na czerwonym świetle, a chłopak popatrzył na mnie.
- Za co?
- Za uratowanie mnie. Nie wiem co by się stało gdybyś ich nie powstrzymał. - powiedziałam.
- Ale ja wiem. - zaśmiał się, ale przestał patrząc na moją minę. - Nie ma za co Mercedes. Naprawdę nie musisz mi dziękować. - teraz patrzył na drogę.
- Muszę Harry. - powiedziałam.
- Nie zapytałem wcześniej. Skąd znasz moje imię?
- Umm.. Twój telefon się zaświecił, kiedy przyszedł SMS i... Umm, zaczynał się od twojego imienia...
- Nigdy więcej nie czytaj moich esemesów. - przerwał mi zaciskając szczękę.
- Okay. Ale skąd ty znasz moje? - zapytałam przypominając sobie, że nie znam odpowiedzi na to pytanie.
- Wyjaśnić ci to przy innej okazji. - powiedział i wysiadł z samochodu. Nie zauważyłam, kiedy dojechaliśmy pod dom jego przyjaciela.
- Ale...
- Nie ma "ale". - kiedy wysiadłam z samochodu zakluczył go i poszedł w stronę drzwi. - Idziesz?
- Ugh... - zapowiadał się ciekawy wieczór.

Hejka, tutaj Wiktoria, czyli namelessvx. Chciałam napisać, że rozdziały tutaj są dłuższe niż na Wattpad, ponieważ krótkie rozdziały na blogspot nie wyglądają za ciekawie. Jest to kilka rozdziałów złączonych w jeden dłuższy.
namelessvx oraz teenage dirtbag x

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz